Na co państwo powinno wydawać więcej, a gdzie szukać oszczędności?
Projekt budżetu państwa na 2027 r. ma zostać przedłożony Sejmowi do 30 września.
Zgodnie z konstytucją, budżet powinien trafić do podpisu prezydenta w ciągu czterech miesięcy od dnia przekazania Sejmowi projektu ustawy budżetowej. Jeżeli tak się nie stanie, prezydent może w ciągu 14 dni zarządzić skrócenie kadencji Sejmu. Ustawa zasadnicza przewiduje, że głowa państwa podpisuje budżet w ciągu siedmiu dni.
Budżet państwa. Na co należy wydawać więcej?
W sondażu pracowni SW Research dla "Dziennika Gazety Prawnej" Polaków zapytano, na co należy zwiększyć wydatki budżetowe. Zdecydowanie najwięcej ankietowanych – aż 67,6 proc. – uważa, że największe nakłady powinny trafić do systemu ochrony zdrowia. 43,6 proc. badanych wskazało na bezpieczeństwo, w tym wojsko i policję.
Na trzecim miejscu w sondażu znalazła się edukacja (35,8 proc. wskazań). Zwiększenia wydatków na inwestycje w drogi i infrastrukturę chce 24,3 proc. respondentów. Niemal tyle samo pytanych (24,9 proc.) wskazało na świadczenia, w tym emerytury i 800 plus.
W tym obszarze Polacy przeprowadziliby cięcia
Jeżeli sytuacja budżetowa zmusiłaby rząd do cięć, 39,8 proc. respondentów zaczęłoby je od ograniczenia wydatków na funkcjonowanie państwa – urzędów i sądów.
Dalej wśród obszarów wskazywanych do ograniczenia znalazły się świadczenia. Cięcia w tej kategorii poparłoby 25,2 proc. uczestników badania. Jednocześnie 22,5 proc. pytanych nie zdecydowałoby się na zmniejszenie wydatków w żadnej z wymienionych kwestii.
Sondaż przeprowadzono w dniach 18-19 sierpnia 2026 r. na ogólnopolskiej próbie 809 ankietowanych.
Tusk wymienił priorytety Polski
Przed piątkowym posiedzeniem rządu Donald Tusk wskazał kluczowe obszary, w których państwo nie zamierza ograniczać wydatków. Wśród priorytetów, które "kosztują dużo pieniędzy", premier wymienił: bezpieczeństwo i zbrojenia, ochronę zdrowia oraz inwestycje w transformację energetyczną.
– Mamy świadomość długu i wysokiego deficytu, więc utrzymujmy to w ramach jakiegoś elementarnego bezpieczeństwa, ale świadomie podejmujemy decyzje, które muszą łączyć te dwa sposoby myślenia: odpowiedzialność za stan finansów, ale równocześnie nie mogą zatrzymać rozwoju kraju, gospodarki i jakości życia – mówił szef rządu.